Jak informuje Gazeta Krakowska, w centrum miasta i to zaledwie w ciągu dwóch miesięcy od otwarcia, furorę robią prawdziwe włoskie lody. Autorami lodowego sukcesu są trzej Włosi: dwaj Sycylijczycy Odoardo Spataro i Nunzio Schilir, oraz Paolo Girotto, którzy w krótkim czasie podbili serca, a właściwie podniebienia Krakusów i turystów, serwując w Krakowie wyśmienite włoskie lody o przeróżnych smakach.
Jak pisze lokalna gazeta, właściciele lodziarni „Katanè Kracov” swój sukces zawdzięczają oryginalnym smakom i jakości. W niesamowicie krótkim czasie, bo zaledwie w dwa miesiące od pojawienia się na rynku, udało im się wyprzedzić konkurencyjne lodziarnie istniejące na krakowskim rynku od kilkunastu lat.
Bohaterowie lodowego sukcesu w wypowiedzi dla polskiej prasy stwierdzili, iż trochę im pomógł przypadek, dobry pomysł, odrobina szczęścia i miłość do Krakowa.
Pewnego dnia trzej Włosi spotkali się w krakowskim pubie i rozpoczęli pogawędkę o tym, czemu by nie otworzyć lodziarni z prawdziwego zdarzenia, a właściwie z prawdziwymi włoskimi lodami. Po kilku miesiącach rezolutni Włosi od pogawędek przeszli do czynów i zakupili maszyny, a także zorganizowali i wyposażyli lokal. Nunzio, który już wcześniej na Sycylii posiadał własną lodziarnię, rozpoczął kręcenie włoskich lodów z pomocą Odoardo - świeżo upieczonego magistra akademii muzycznej klasy fortepianu i Paola.
Paolo – trzeci włoski wspólnik lodziarni, w wypowiedzi dla Varesenews opowiada, iż wraz ze swymi dwoma kolegami wprowadzili wiele nowości do polskich standardów serwowania lodów, mianowicie podają lody słynnymi włoskimi łopatkami, a nie „na gałki”. Ich lody posiadają wiele oryginalnych jak na polskie standardy smaków, jak np pistacja, czy kiwi. Rezolutni Włosi również w błyskawicznym tempie przystosowali się do polskich gustów, wprowadzając do oferty słynne polskie smaki lodów, a m.in. borówkowy, jagodowy, oraz śmietankowy. Smaki dość rzadko spotykane na włoskim rynku cukierniczym.
Obecnie Włosi w Krakowie produkują 150 kilogramów lodów dziennie. Jednym z sekretów ich pysznych lodów jest fakt, iż poza polskim mlekiem resztę składników sprowadzają z Włoch, no i oczywiście skrzętnie ukrywają recepturę kręcenia włoskich lodów.
Paolo Girotto dodaje, że do ich sukcesu zaledwie w miesiąc po otwarciu lodziarni, przyczyniły się również artykuły w Gazecie Wyborczej i w Gazecie Krakowskiej z pozytywnymi opiniami. Dziennikarze powyższych gazet przybyli do ich lodziarni incognito, w celu spróbowania nowych włoskich lodów. Potem Gazeta Krakowska zaproponowała lodziarni „Katanè Kracov” uczestnictwo w konkursie na najlepsze krakowskie lody. Dzięki pozytywnym opiniom jurorów ich orzechowe lody zyskały miano najlepszych w Krakowie, a kolejka po lody od Włochów w centrum Krakowa, tworzy się już od samego rana i nie ma końca.
Wiadomo, nie ma to jak prawdziwe włoskie lody od Sycylijczyków.
Monika Zakrzewska